Reflections on the Israel-Hezbullah Prisoner swap deal

17/07/2008
By Khalid Amayreh

The latest prisoner swap deal between Israel and Hezbullah
is a healthy indicator that at least some Arabs are
beginning to understand the depraved Zionist mentality, and
act accordingly. Such mentality is based on arrogance,
insolence, and religious and ethnic superiority.

Israel, a country whose collective mindset views non-Jews
as virtual animals or at least lesser human beings, had to
face a new enemy, an enemy that will not be scared by
overwhelming brutality, but one that will meet Israel’s
state terror with toughness, resilience, valor and
defiance.

This is a new reality that Israelis, especially Israeli
leaders, have yet to come to terms with, especially
psychologically.

This explains the deep frustration that is apparent in the
tone of Israeli leaders reacting to the latest swap deal,
especially the fact that Israel has been forced to release
the Lebanese guerilla Samir Kuntar.

Israel, utterly ignoring her own countless murderous sins,
has come to view Kuntar as the prototype of the ultimate
terrorist as if the tens of thousands of Jewish murderers
and terrorists who have enormous amount of innocent blood
on their hands were the Lord’s angels of love and mercy.

Indeed, if Israel were a normal state, and its people a
normal people, it would have adopted an honest and just
approach toward its neighbors, an approach that would not
discriminate between “blood and blood” and “life and life.”

Undoubtedly, such an approach would have saved thousands of
lives, Jewish and Arab, and spared the region and its
peoples decades of pain and suffering.

But then Zionism would be losing its face, mind and heart,
and would morph into something entirely different.

Unfortunately, it is probably futile to preach morality to
Zionism, a manifestly demonic movement which experience
shows is not capable of behaving morally and humanely.

Well, let us examine some of the statements and remarks
Zionist leaders have been making with regard to the latest
swap deal with Hezbullah.

Shimon Peres, the hero of the Qana massacre of 1996, who is
now Israel’s President, has been quoted as saying that “We
don’t want murderers to go free, but we have a moral
obligation to bring home soldiers whom we sent to defend
their country.”

Peres also reportedly said that “my heart is torn over the
decision to pardon Kuntar,” adding that his decision to
that effect “in no way constituted forgiveness.”

Certainly, no one , Arab or otherwise, is particularly
infatuated with what Kuntar did in 1979, although the
Israeli army then was at least partially responsible for
the killing by the Lebanese guerilla of three Israelis,
including a paramilitary policeman, a man and his daughter.

The three lives, like numerous other victims, Arab and
Jewish, would have been spared had the insolent Israeli
military establishment behaved wisely.

After all, Kuntar, and his friends who were killed in that
rescue operation, didn’t come to Israel to kill and shed
blood but to force Israel to release Arab prisoners.

Non the less, one is prompted to ask difficult questions,
questions that most Israelis don’t like to hear let alone
answer, but when confronted with, they either seek to evade
or prevaricate and quibble in their answers.

Who has killed more innocent people, Shimon Peres or Samir
Kuntar? Who has more blood, including children blood, on
his hands, Shimon Peres or Samir Kuntar? Who has inflicted
more terror, suffering and death upon innocent people,
Shimon Peres or Samir Kuntar?

If honesty is to be the ultimate arbiter among men, then
one can’t escape the inescapable conclusion that it is mass
murderers like Peres, Ariel Sharon and other Israeli
leaders, dead or living, who really need forgiveness for
their horrible crimes against humanity.

In fact, Israelis should be reminded on this occasion that
a Presidential post, a business suit with neck tie, and the
ability to speak eloquent sound-bites in several languages
and have audience with statesmen and VIPs from around the
world, don’t really transform a criminal into a true human
being.

A criminal is a criminal especially if he refuses to come
to terms with his crimes and if he refuses to apologize to
his victims. Needless to say, Peres has done neither.

But then criminals are not concerned about their sins.

One elderly Israeli woman interviewed by the Ha’aretz
newspaper lashed out at Hezbullah for having refused until
the very last moment to tell if the two Israeli prisoners
were dead or alive.

“It’s the saddest day for Israel. They kept us waiting
until the last second to learn the fate of our sons,” the
woman was quoted as saying.

I certainly sympathize with the woman at the personal
level. However, I would want to ask the Jewish lady why she
thought that Jewish lives were worth more than non-Jewish
lives?

I also would like to ask her what she would tell the
mothers, families and relatives of thousands of Arab
prisoners who have been languishing in Israel’s dark,
underground dungeons since 1967?

We are talking about POWs and MIAs and other ordinary
people whose families have no way of knowing if their
beloved ones are dead or a live? Aren’t these “forgotten
prisoners” human beings, too? Are they children of a lesser
God?

Unfortunately, most Israelis, thoroughly self-absorbed and
self-centered, don’t like to be asked such questions lest
their superiority complexes and collective psychosis be
exposed.

Finally, the latest prisoner swap shows that Israel only
understands the language of cold realpolitik which is by
definition immoral and coercive.

For Palestinians, who have more than 10,000 of their
beloved ones languishing in Israeli concentration camps,
the message is very clear: If you want to get Israel to
release your beloved ones, take Israeli hostages and swap
them for the Palestinian captives.

Advertisements

1 Comment

Filed under Uncategorized

One response to “Reflections on the Israel-Hezbullah Prisoner swap deal

  1. Piotr Chmielarz

    Chaled Amayreh „Refleksja na temat wymiany jeńców pomiędzy Izraelem a Hezbollahem”
    Ostatnia wymiana jeńców pomiędzy Izraelem a Hezbollahem jest oznaką, że przynajmniej niektórzy Arabowie zaczęli rozumieć zdeprawowany sposób myślenia syjonistów i zareagowali odpowiednio. Mentalność syjonistów jest oparta na arogancji, pogardzie, religijnej i etnicznej supremacji.
    Izrael jest krajem, któreg obywatele jako zbiorowość traktują wszystkich, którzy nie są Żydami jak zwięrzęta gorsze istoty ludzkie teraz musi stawić czoła nowemu przeciwnikowi, wrogowi, który nie boi się brutalnych działań jego armii ale który z całym uporem, odwagę, zdecydowaniem, cnotą i wiarą w własne siły stawił zwycięsko czoła jego armii.
    To jest nowa rzeczywistość do której Izraelczycy a zwłaszcza ich przywódcy przynajmniej pod wzgledem psychicznymi powinni się dostosować.
    To wyjasnia głęboką frustrację która pojawiła się w tonie izraelskich przywódców ich reakcji na ostarnią wymianę więźniów zwłaszcza ujawnienie libańskiego partyzanta Samira Kuntara.
    Przy traktowaniu Kuntara jako ostatecznego wzoru terrorysty Izrael ignoruje swoje własne mordercza grzechy popełnianie przez dziesiątki żydowskich morderców i terrorystów którzy mając na swoich rękach krew niewinnych nie są bynajmniej aniołami miłości i miłosierdzia boga.
    W rzeczywistości gdyby Izrael był normalnym państwem a jego obywatele normalnym narodem postępowałby on uczciwie isprawiedliwie wobec sąsiadów nie stwarzałby dyskryminacji „pomiędzy krwią swoich obywateli a krwią Arabow” i „pomiędzy życiem obywateli Izraela a życiem Arabów”
    Bez wątpienia tego rodzaju taktyka oszczędziłaby życia tysięcy Żydów i Arabówi oszczędziłaby regionowi i jego narodom dekad bólu i cierpienia.
    Ale w takim wypadku syjonizm straciłby swoja twarz, założenia i przekształciłby się w coś odmiennego.
    Na nieszczęście przywoływanie moralności wobec syjonistów członków ruchu zła którego doświadczenia pokazały że nie jest w stanie zachowywać się moralnie i humanitarnie nie ma żadnego sensu.
    Cóż przyjrzyjmy się oświadczeniom i uwagom syjonistycznych przywódców wygłoszonych przy okazji ostatniej wymiany z Hezbollahem.
    Szimon Peres bohater masakry w Kanie w 1996 roku, który jest teraz izraelskim prezydentem stwierdził „Nie chcemy wypuścić na wolnosć morderców ale my mamy moralne zobowiazania sprowadzenia do domu naszych żołnierzy, którzy zostali wysłani przez nas, żeby bronić naszego kraju”
    Peres miał także powiedzieć „moje serce jest rozdarte z powodu konieczności ułaskawnienia Kuntara” dodając że jego decyzja „nie oznacza przebaczenia”
    Z pewnością żaden Arab, lub nikt inny nie powinien poczuwać się do dumy z tego czego dokonał Kuntar w 1979 roku chociaż izraelska armia jest częściowo odpowiedzialna za zabicie przez libańskiego partyzanta, trzech izraelczyków łącznie z policjantem, mężczyzną i jego córką.
    Te trzy życia mogłybyć zostać oszczędzone podobnie jak życia innych Arabów i Żydów, gdyby izraelska armia działała mądrzej.
    Ponadto ani Kuntar ani jego przyjaciele którzy zostali zabici w czasie operacji odbicia nie przybyli do Izraela z zamiarem zabijania i przelewania krwii ale w celu zmuszenia Izraela do uwolnienia arabskich więźniów.
    Nie mniej każdy powinien zadać trudne pytania, pytania, które większość Izraelczyków nie chce słuchać, lub unika odpowiedzi.
    Kto ma więcej krwii na swoich rękach Szimon Peres czy Samir Kuntar? Kto jest odpowiedzialny za przelaną krew dzieci Szimon Peres czy Samir Kuntar? Kto jest winien aktów terroru cierpienia i śmierci niewinnych ludzi Szimon Peres czy Samir Kuntar?
    Gdy uczciwość była ostatecznym arbitrem nikt nie mógłby uniknąć wniosku, że masowi mordercy tacy jak Peres, Ariel Szaron i inni izraelscy przywódcy żywi, lub martwii są tymi, którzy rzeczywiście potrzebują wybaczenia za swoje zbrodnie przeciwko ludzkości.
    Faktycznie, Izraelczykom trzeba przypominać, że to, ze ktoś zostaje prezydentem nosi garnitur krawat i elokwentnie przemawia w kilkunastu językach na konferencjach dla ważnych osób z całego świata to nie oznacza, że została mu udzielona amnestia za wszystkie zbrodnie jakich dokonał.
    Przestępca pozostaje zbrodniarzem zwłaszcza, gdy on odmawia uznania swoich zbrodni oraz odmawia przeproszenia swoich ofiar. Nie muszę dodawać, że Peres nie uczynił niczego z żadnych tych rzeczy.
    Ale przestępcy przecież nie dbają o swoje zbrodnie.
    Jedna starsza Żydówka, która udzieliła wywiadu Ha’aretz potępiała Hezbollah za to, że do ostatniej chwili odmawiał przekazania informacji czy izraelscy jeńcy są żywi czy też nieżyją.
    „To jest najsmutniejszy dzień dla Izraela. Oni trzymali nas w niepewności do ostatniej chwili nie mówiąc nam o losie naszych synów” powiedziała kobieta.
    Jako człowiek mogę okazać jej sympatię. Jednakże chciałbym zadać jej pytanie dlaczego ona uważa, że życie Żyda jest więcej warte niż tego kto nie jest Żydem?
    Chciałbym ją także zapytać co ona mogłaby powiedzieć matkom, rodzinom i krewnym tysięcy arabskich więźniów gnijacych w ciemnych kazamatach izraelskich od 1967 roku?
    Mówimy o jeńcach, zaginionych i zwykłych ludziach, których rodziny nie mają pojęcia czy ich bliscy żyją czy są martwi? Czy ci „zapomnieni więźniowie” są ludźmi czy nie? A moze oni są dziećmi gorszego boga?
    Na nieszczęście większość Izraelczyków nie lubi żeby zadawano im tego rodzaju pytania, gdyż obnażają one ich pogląd, że oni są rasą wyższą a inni to podludzie.
    Kończąc to trzeba stwierdzić, że ostatnia wymiana więźniów pokazała, że jedyny język jaki rozumieją Izraelczycy to język zimnej rzeczywistej polityki który jest z definicji niemoralny i odwołujący się do przemocy.
    Palestyńczycy których 10000 bliskich gnije w izraelskich lochach powinni wyciągnąć jasny wniosek z tej wymiany. Jeżeli chcecie żeby Izraelczycy uwolnili waszych bliskich musicie wziąć izraelskich zakładników i wymienić ich na palestyńskich więźniów.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s